Jakiś miesiąc temu otrzymałem do recenzji komiks, który jednocześnie korzystać miał z elementów rozgrywki cRPG i dostarczyć czytelnikowi innowacyjnych, świetnych momentów oraz rysunków tworzonych przez weteranów branży. Wiedziony ciekawością postanowiłem sprawdzić ten tytuł i już teraz wiem, że była to jedna wielka pomyłka.

I nie mogę się nadziwić jakim cudem producentom udało się zebrać tylu zdolnych rysowników – sprawdziłem ich prywatne portfolio i rzeczywiście widać, że potrafią stworzyć dobre plansze komiksowe. Tymczasem w tej „grze” wszystko jest nie tak – brzydka, niedokończona kreska, nudna i pokawałkowana historia oraz gameplay, który nie jest gameplayem.

Przesuwając kolejne ekrany możemy natrafić niekiedy na walkę, która jest po prostu zwykłym nużącym i irytującym klikaczem przywodzącym na myśl stare gry Flash. Sama historia to kalka z X-Menów, porażająca swoją banalnością i miałkością. Dodatkowo główna cecha tej produkcji – czyli rozgrywka jest jednocześnie najgorszym błędem. Przerywa historię, wytrąca nas z głównego wątku, nudzi i nuży. To jakiś żart.

Przez chwile myślałem, że ja po prostu nie rozumiem tej gry i postanowiłem przegrać walkę. Liczyłem, że gdy herosi dostaną po pupach, wpłynie to na fabułę i w końcu zrozumiem po co ktoś wplótł w komiks elementy klikania. Niestety – zawiodłem się. Wszystkie walki możemy przeskoczyć – tak jakby twórcy byli świadomi ich miernoty. A jeśli przegramy? Cóż, możemy skoczyć do kolejnej strony albo wrócić do poprzedniej. Żadnego wpływu na fabułę. Nic.

I tak też chciałbym zakończyć ten wpis – niczym. Omijajcie ten komiks szerokim łukiem. Serio.

Leave a Reply