Recenzje

Planescape: Torment

Jeśli jeszcze nie doszliście do wniosku, że Planescape Torment jest grą obowiązkową to potwierdzam – jest obowiązkowa, nawet po dziesięciu a pewnie i pięćdziesięciu latach.

W tym przypadku mamy do czynienia nie tyle z grą, co z interaktywną opowieścią przedstawioną w formie nieliniowej rozgrywki. Co najważniejsze, mimo że cała historia oparta jest o prozę Rogera Żelaznego i jego Kroniki Amberu, intertekstualność czyli odnoszenie się do innych tekstów jest tylko pozorna. Doszukiwanie się na siłę analogii i odniesień do filozofii (np. Dak’kon jako odniesienie do filozofii buddyjskiej) mija się tu z celem. Ideą stojąca za Tormentem jest przecież zachęcenie gracza do własnej interpretacji i refleksji nad pytaniem ostatecznym.

Torment pokazał pewną drogę w którą mogły iść komputerowe RPG, przetarł też szlaki dla późniejszych kreacji takich jak Baldur’s Gate 2, Gothic czy Wiedźmin utrwalając jednocześnie archetyp bezimiennego wędrowca poszukującego swej tożsamości.
Ta gra jest tak ogromna i tak ważna dla elektronicznej rozrywki oraz kultury, że kilkunastominutowe omówienie na pewno nie wystarczy aby poruszyć wszystkie aspekty i na poważnie wgryźć się w temat – hej! Ale może to dzięki mnie ci nieco młodsi gracze skorzystają i w końcu sięgną po pudełko z dziwną, niebieską pomarszczoną twarzą na okładce?

Nigdzie indziej nie znajdziecie przecież świata w którym

[bullet_list icon=”check”]
  • szczury mogą być jednymi z najniebezpieczniejszych przeciwników,
  • nieumarli są bardziej ludzcy i przyjaźni od żywych,
  • zamtuzy zaspokajają nie fizyczne a intelektualne żądze,
  • sfera chaosu była niesamowicie uporządkowana,
  • a uzyskiwanie informacji jest dużo ważniejsze niż zwycięskie walki,
[/bullet_list]
Na domiar wszystkiego:

[bullet_list icon=”check”]
  • śmierć nie kończy rozgrywki, ha! w wielu miejscach wręcz ją rozpoczyna,
  • bohater nie ma imienia – aż do samego końca gry,
  • na próżno szukać mieczy oraz innych konwencjonalnych i typowych czarów oraz broni,
  • tutaj nie ma krasnoludów, elfów, hobbitów i innych tego typu ras,
  • gracz otrzymał możliwość łatwego wskrzeszania towarzyszy tak, aby gra mogła toczyć się bezproblemowo,
  • najbardziej znaczący Sukkub w grze nie jest zaciekawiony seksem,
  • diabły są tu boleśnie prawdomówne, a anioły… no cóż…
[/bullet_list]

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.