aRPGRecenzje

Path of Exile

O Path of Exile pierwszy raz usłyszałem jakiś rok temu i na fali entuzjazmu związanego z Diablo 3 – szybko o nim zapomniałem. Jednak Diaboł okazał się grą co najwyżej przeciętną a mój głód szalonego ‚click-click-clik’ nie został w pełni zaspokojony. I właśnie wtedy na nowo odkryłem grę, która po cichu wyewakuowała w produkcję ponadprzeciętną.

Path of Exile czyli w „Ścieżka Wygnańca” to mroczny hack and slash (lub jak kto woli aRPG) nowozelandzkiego studia Grinding Gear Games…i póki co ich jedyne dziecko. Zresztą już całkiem duże, gdyż gra powstaje od 6 lat i miejmy nadzieję, że pełna wersja zostanie wydana już w tym roku.

Jest to opowieść o wygnańcu wyrzuconym na brzeg niegościnnej i odizolowanej od reszty świata krainy. Mroczna stylistyka, przywołująca swym klimatem stare Fallouty czy pierwsze Diablo – rzuca się w oczy od pierwszego momentu i trzeba przyznać, że potrafi zrobić wrażenie. Sama fabuła – jak to w tego typu produkcjach – pełni raczej służalczą rolę i nie wybija się na pierwszy plan.

Nieliczne zadania, które zostaną nam zlecone polegają właściwie tylko na zlikwidowaniu odpowiedniego potwora i przyniesieniu przedmiotu który z niego wypadnie. Jednak i tutaj widać pewne światełko w tunelu, gdyż w akcie drugim musimy policzyć się z trójką przywódców bandytów i w tym przypadku możemy dokonać wyboru – czy chcemy z nimi walczyć, czy pójść na łatwiznę i zostawić w spokoju.

Te decyzje będą miały wpływ zwłaszcza na nasze relacje z resztą ewentualnej drużyny, bowiem inni gracze również głosują za danym rozwiązaniem sytuacji a jeśli nie będziemy jednogłośni – konflikt przerodzi się w walkę PvP.

Jak to wygląda?

Graficznie Path of Exile miażdży konkurencję, zwłaszcza gdy aktywujemy antyaliasing i ustawimy rozdzielczość na maksymalnym poziomie 2560×1600. Co więcej – do wyboru mamy szereg funkcji pozwalających dostosować efekty do bardziej wiekowych sprzętów (niech żyje starodawna sztuka optymalizacji!).

Jak widzicie, stylistyka jest bardzo mroczna – stawiająca na hiperrealistyczne i szczegółowe tekstury oraz dyskretne ale genialne efekty świetlne. Wygląd poszczególnych lokacji nie pozostawia złudzeń co do intencji twórców – chcieli oni przeciągnąć graczy po najbrudniejszych, najbardziej błotnistych i najstraszniejszych obszarach w historii tego typu gier. I udało im się to w każdym detalu – wszechobecne błoto, kurz i pył wprowadzają atmosferę lekkiej paniki a oszczędne i umiejętne manipulowanie światłem wzmaga nasz niepokój i przyprawia o szybsze bicie serca.

Animacje postaci stoją na wysokim poziomie i mimo tego iż do dyspozycji mamy aż 6 klas postaci – każda z nich rusza się i wygląda całkiem inaczej. W przeciwieństwie do nieszczęsnego Diablo 3 – broń w którą wyposażysz swoją postać wpływa na animację ciosów: gdy mamy miecz to tniemy, gdy młot to walimy obuchem a gdy w nasze ręce wpadnie rapier – uderzamy sztychem.

Ładna rzecz…ale czy ma jakieś zastosowanie praktyczne?

Nawet najlepiej wyglądająca gra będzie skazana na porażkę, gdy zawiedzie mechanika. PoE to bardzo przemyślany ekosystem, mimo pozornej prostoty – wprowadzający wiele innowacyjnych rozwiązań.

Przede wszystkim walka – wymagająca ciągłego skupienia od samego początku. Potocznie mówi się, że hack ‚n slash to duszenie lewego przycisku myszki z przerwami na wciskanie klawiszy numerycznych. W tym przypadku mamy do czynienia z bardziej rozwiniętym systemem, gdzie mapowane są trzy klawisze myszki (lewy, środkowy i prawy) oraz skróty „q, w, e, r, t” daje nam to więc siedem aktywnych umiejętności z których musimy korzystać aby nie widzieć co chwilę ekranu śmierci.

Nie ukrywam, że to rozwiązanie przypadło mi do gustu i zapewne przypadnie każdemu kto do tematyki grania nie podchodzi jak „gracz niedzielny”. System wymuszający pewną dozę zręczności i uwagi, nagradzający prawdziwe umiejętności, nie uzależniający zwycięstwa od jakości przedmiotów czy głębokości portfela – to zdecydowana odpowiedź na obecne tendencje branży.

Oczywiście wszystko w Path Of Exile jest edytowalne i nie spotkamy tu kuriozalnych sytuacji, gdzie jakiś przedmiot czy umiejętność jest przypisana na stałe do jakiegoś skrótu.

Wydawać by się mogło, że drugim założeniem gry (poza „ma być mrocznie”) jest „musi dać się dostosować”. Bo tak naprawdę – mamy wpływ na niemal wszystko. Sami tworzymy i umagiczniamy przedmioty, sami wybieramy styl gry i – przede wszystkim – sami decydujemy jak rozwiniemy naszą postać.

System klas i umiejętności postaci jest tak ciekawy, że zasługuje na osobny artykuł – ja postaram się jedynie wypisać kilka rzeczy, które spodobały mi się najbardziej. Przede wszystkim – sprawa awansu na kolejne poziomy. Wskakując na kolejne levele nie dysponujemy żadnymi statystykami typu Siła, Wytrzymałość czy Magia tzn. dodajemy je ale jako umiejętności pasywne. Całe drzewko (czyli ta ogromna konstelacja różnorakich umiejętności) budowane jest tak, aby w niczym nie ograniczać gracza i pozwolić mu zbudować postać dokładnie taką, jaką chciałby grać. Nie ma tu jedynego słusznego schematu – nie ma umiejętności totalnie zbędnych ani siłowo przegiętych.

Niektóre z dostępnych mocy są bardzo ciekawe i unikalne w odniesieniu do tego co oferowały inne gry. Spójrzmy choćby na „Blood Magic” – jest to umiejętność, która po wykupieniu nieodwracalnie usuwa manę. Bohater obdarzony tym błogosławieństwem/przekleństwem za wszystkie magiczne działania od teraz będzie płacić własną krwią – czyli punktami życia. Ciekawe? Jeszcze jak!

Równie ciekawym zagadnieniem jest system walutowy, bowiem w PoE nie występuje złoto. Można śmiało powiedzieć, że system zaproponowany przez twórców jest innowacyjną perłą i świadczy o niekwestionowanej przewadze tej produkcji nad konkurencją. Chodzi o uczynienie z gry prawdziwego, homogenicznego rynku gdzie nie dochodzi do słabych rozwiązań wymuszających ciągły „wyciek” złota np. przez kupowanie mikstur, naprawianie przedmiotów czy opłaty za wskrzeszenie. Po pewnym czasie, mimo starań twórców – i tak każda gra zmaga się z monstrualną inflacją a złoto nie ma w zasadzie żadnej wartości. Nie wspominam nawet o zjawisku farmienia golda czy wykorzystywania bugów.

Mówiąc krócej: pamiętacie jak w Diablo 2 wszystko liczyliśmy w Kamieniach Jordana? Tutaj taka waluta jest od samego początku.

Ekipa Grinding Gear postawiła na cztery proste zasady: homogeniczność, użyteczność, rzadkość oraz poręczność. W rezultacie otrzymaliśmy ponad tuzin cennych, magicznych przedmiotów o różnym stopniu unikalności – od powszechnie spotykanych zwojów wiedzy (Scroll of Wisdom), przez kule transmutacji (Orb of Transmutation) aż po niespotykane zwierciadła Kalandry (Mirror of Kalandra). Twórcy postanowili również, że waluty nie będzie można kupić za prawdziwe pieniądze (mikropłatności). Dzięki temu ekonomia w Path of Exile jest po prostu rewelacyjna i jedyna w swoim rodzaju.

Podsumowań nadszedł czas…

Aby było jasne – powyższy tekst nie miał na celu pokazać wyższości Path of Exile nad Diablo 3. Wręcz przeciwnie – jestem przekonany, że tego typu produkcje doskonale uzupełniają się pod względem oferowanych funkcjonalności, będąc czymś w rodzaju dwóch stron tej samej monety. Osobiście preferuję gry w których to ja ustalam zasady a zwycięstwo nie mierzone jest zasobnością portfela tylko zaangażowaniem i faktycznymi umiejętnościami. Ale tak to już jest, że niektórzy lubią pomidorową – a inni ogórkową i właśnie dzięki temu granie oraz gry są tak ciekawym i pasjonującym zjawiskiem.

10 komentarzy

  • Kacper pisze:

    Co do animacji tylko brakuje chowania broni bo jeszcze nie widziałem.Widać dużo napracowania,a daleka droga jeszcze,a co do drzewka umiejętności na pierwszy rzut oka trochę przekombinowane,a że nie miałem okazji zagrania to nie wiem jak tam z rozkładaniem umiejętności i trudności połapania się w tym.Duży potencjał,który jak zawsze bardzo łatwo zmarnować.Tak jak D2 niby tyle umiejętności,a pakowało się tylko w 2 i tyle ile potrzeba na najlepszy set SIŁE oraz wszystkie punkty w ŻYCIE.Największym zainteresowaniem dla mnie są różne drogi przejścia gry.Ciekawe czy będą miały wpływ jakiś na zakończenie.

    • Drzewko umiejętności tylko na pierwszy rzut oka wygląda na trudne – na stronie http://www.pathofexile.com/passive-skill-tree/ można sobie wszystko sprawdzić i wcześniej zaplanować. Po zbudowaniu pierwszej postaci człowiek jest już zresztą obcykany na tyle, żeby później kombinować.

      W PoE raczej nie ma „jednego słusznego” buildu bohatera – każdy różni się od siebie a niektóre opcje potrafią zaskoczyć nawet starych wyjadaczy.

      Co do różnych ścieżek to super, że wprowadzili ten drużynowy wybór zakończenia questa…mam nadzieję, że rozwiną temat bo na razie są tylko 2 akty z 4 czy 5 planowanych 🙂

  • debe pisze:

    nom drzewko skili to chyba najwiekszy atut tej gry. Ma sie ogromne mozliwosci – mozna praktycznie rozwinac dowolną klase w każdą stronę. Jak ktoś lubi sobie troche pokombinować to nudzić sie nie bedzie 🙂

    przy okazji zapraszam na polską stronę poświęconą tej grze http://path-of-exile.pl/ . Znajdziecie tam forum, najświeższe informacje ze swiata gry oraz przetlumaczone skile w wyzej wspomnianym drzewku

  • omeg pisze:

    Miałem okazję trochę pograć przed premierą D3. Gra dosyć mi się spodobała i chętnie poświęciłbym jej więcej czasu, ale właśnie, czas… Trochę mi tego brakuje (Isaac za mocno troluje ostatnio 😉

    Drzewko umiejętności zawiera sporo „zapełniaczy”, tzn „+5% many” i tym podobne, ale rownocześnie porozrzucane są po nim unikalne cechy i umiejętności, których jest całkiem sporo. Wydaje mi się, że to dobry system, swoboda rozwoju postaci umożliwia tworzenie przeróżnych kombinacji.

    Warto też wspomnieć o niedawno dodanych Mapach, czyli przedmiotach umożliwiających odwiedzenie osobnego losowego poziomu. Mapy jako przedmioty mogą posiadać różne atrybuty i różny stopień trudności. Jest to dosyć ciekawy pomysł na [i]end-game[/i]. Szczególnie, jeśli da się takowe mapy kopiować 😉

  • Cytryn pisze:

    Muszę przyznać że zachęciłeś mnie tym artykułem, jest tylko jedno ale gra jest ciągle w closed becie open ma być dopiero w połowie sierpnia a z tego co się zorientowałem na forum i starając się wygooglować jakiś key giveaway nie tak łatwo się dostać do closed. Więc niestety narobiłeś mi tylko smaku na grę w którą narazie nie będę mógł pograć/

  • AndrewFactory pisze:

    O grze nie wiem kompletnie nic. Ale z waszych filmów wydaje mi się że jest całkiem spoko , ale w WoW-a grać nie przestanę 😀

  • NoVaK pisze:

    Heh drzewko skill w PoE jest przeciwnością D3 🙂

  • Path of Exile pisze:

    Otwarta beta Path of Exile już niebawem będzie dostępna http://www.pathofexile.com/

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.